witaj w Yellowlair Oats
rejestracja  logowanie

podstawy
regulamin
pomoc techniczna
grupy
przewodnik po GB
nieobecności
administracja
zajęte wizerunki
wymiana bannerami

wzory
karta postaci
kalendarz
relacje

SMS
Instagram

fabularne
kto popisze?
mapa
książka adresowa




Lake with playground

#161 ( 8 godzin(y) temu)
4 lata
mały gnom c:
101 cm
pluszak!

Mała nie zauważyła, że rodzice nie podeszli do jej uwag odnośnie wulgaryzmów zbyt poważnie. Była tylko dzieckiem. Często wyczuwała przesmiewczy ton, jeśli ktoś ze zbyt dużą lekkością podchodził do jej dziecięcych uwag, ale Elena i James potrafili zwrócić się do niej tak, że dziewczynka wierzyła, iż traktują ją poważnie, nawet jeśli plotła kompletne głupoty z punktu widzenia dorosłych. To było ważne, bo nie zniechęcała się, nie niszczyli jej samooceny, a ona była przekonana, że jest ważna i jej zdanie bardzo się liczy, więc teraz reakcja mamy i taty na jej uwagę sprawiła, że niemal wyrosły jej skrzydła. Ha! Miała rację! Wielka zaś szkoda, że była już za daleko i nie usłyszała o niegrzecznych planach rodziców po powrocie do domu! To by ją bardzo zaintrygowało i uruchomiło kolejne niezręczne pytania dla dorosłych...
Lecz obecnie dziewczynka była już obok Charliego i skupiła swoją dziecięcą uwagę na tym człowieku. Ich spotkanie z parku pamiętała bardzo dobrze. Było niecodzienne jak na doświadczenia czterolatki, więc rozpamiętywała wiele razy każde pytanie, które zadała mężczyźnie, jego odpowiedzi i czuła się bardzo mądra, odkąd dowiedziała się, że mogą na świecie istnieć ludzie niewidomi. W pewnym sensie jakby odkryła intrygującą zagadkę...
Mała uśmiechnęła się szeroko, gdy Charlie ją poznał, ale wtedy te zauważyła, że coś się w nim zmieniło. Nie chodziło o dziwny ubiór, bo na tym mała ni w ząb się nie znała i gdyby dano jej możliwości, pewnie by się ubrała podobnie! Jego zachowanie było inne. Poruszał się swobodniej, patrzył prosto w jej kierunku, nie miał swojej laski i ciemnych okularów. 
- Mama i tata są tam! Przewijają siostrę! - powiedziała od niechcenia, machając rączką w kierunku Moore'ów aby wskazać gdzie są i zapominając się, że Charlie jako niewidoma osoba tego gestu by nie zobaczył. Jej uwaga nie była na nich długo skupiona, bo ciemne oczka zatrzymały się na twarzy chłopaka i nie zmieniały obiektu zainteresowania.  
Miała dużo pytań na temat braku laski, okularów i tego wszystkiego, ale Charlie ją ubiegł, wyjaśniając, że... już widzi? Jak to! 
- To tak się da? To dlaczego wcześniej pan nie poszedł do tego doktora? - zapytała zdumiona. Zaczęła zastanawiać się nad tym, co tłumaczył jej poprzednim razem i... zaraz... - Ale pan mówił, że się nie da!
Może nie mówił dokładnie, że nie istnieją operacje naprawiające wzrok - ale na pewno mówił o okularach! I że nie da się inaczej, więc nosi swoją laskę! Elyon zaczęła czuć się skołowana i zwęszyła jakąś nieprawdę... a była bardzo dociekliwa, więc Charlie miał przerąbane.

@Charlie Jacobsen @James Moore @Elena Moore
Odpowiedz





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości